Lato lunaparków Klasyczna „łańcuchówka" na Praterze (fot. wien-info.at)
Podróże z kluczem

Lato lunaparków

17lipca2016

Kiczowate kolory, niezdrowe jedzenie, zwyczajny śmiech, przyjemny strach. Nie zgrywaj dorosłego i kup bilet. Wesołe miasteczka nie starzeją się nigdy.

Czy w czasach ekstremalnych rozrywek lunapark może przyprawiać jeszcze
o dreszczyk emocji? A zwłaszcza lunapark retro, liczący dziesiątki lat, pielęgnujący staroświeckość. Okazuje się, że wesołe miasteczka – wywodzące się w prostej linii
od „ogrodów przyjemności” urządzanych w Europie co najmniej od XVI wieku – mają się nieźle, poddawane są remontom i przeżywają mały renesans popularności. Sezon atrakcji się zaczyna!


Duńczycy byli pierwsi

Tivoli w centrum Kopenhagi trzyma poziom od dnia inauguracji. Oferuje nie tylko rozrywkę i emocje, ale również kulturę w niezłym wydaniu: balet, muzykę klasyczną, pantomimę, koncerty rockowe. Ten najsłynniejszy lunapark Europy otworzył się
w roku 1843. Jednak to park Dyrehavsbakken, zwany Bakken, ulokowany w pięknym lesie 10 km na północ od stolicy, jest najstarszym działającym wesołym miasteczkiem świata. Otwarto go w 1583 roku! Oprócz przejażdżki drewnianym rollercoasterem można
tu kupić tradycyjne duńskie kanapki i hot dogi, obejrzeć przedstawienie cyrkowe
i kabaretowe.
www.tivoli.dk
www.bakken.dk

 


Z widokiem na świat
Już sam dojazd do parku Tibidabo w Barcelonie jest niezwykły. Po wyjściu
z metra linii L7 trzeba wsiąść do zabytkowego drewnianego tramwaju Tramvia Blau, który pnie się serpentynami przez dzielnicę willi katalońskich bogaczy. Potem jeszcze przesiadka do kolejki szynowej. Widok ze szczytu na miasto i morze wynagradza poniesione koszty oraz wysiłek. Ciut poniżej, na zboczu góry, rozsiadło się założone
w 1889 roku kameralne wesołe miasteczko. Dzięki tej niesamowitej lokalizacji przejażdżka karuzelą dostarcza wrażeń porównywalnych z lotem balonem.

 

 

Wielką atrakcją dla dzieci jest Miramiralls, czyli gabinet luster, gdzie królują fantastycznie zniekształcone odbicia i dziesiątki złudzeń optycznych w odpowiednio zaprojektowanych pomieszczeniach, z udziałem światła czy kalejdoskopu.

www.tibidabo.cat

 

 24 godziny Nostalgii

Polecane wideo

Prater, ulokowany niedaleko centrum miasta, przy stacji metra Praterstern, to symbol Wiednia nie mniej ważny niż opera. Słynne jest nie tylko gigantyczne diabelskie koło, karuzele retro czy mini-kolejka wąskotorowa, ale i kasztanowa aleja, po której biega się maratony, i sąsiadujące z nią łąki, na których magnaci polowali jeszcze do 1920 r. Teren parku jest dostępny dla wszystkich przez cały rok i okrągłą dobę.

www.prater.at

 

 
Pokręcić się w filiżance

W sąsiedztwie „Tauzena”, osławionego katowickiego osiedla, od 1959 roku działa Śląskie Wesołe Miasteczko. Mieści się na terenie Parku Śląskiego, już w Chorzowie.
To największy i najstarszy polski lunapark, położony na rozległym obszarze dawnych hałd i nieużytków. Po jego otwarciu do Chorzowa zjeżdżały setki autokarów dziennie
z całej Polski oraz bratnich krajów. W latach 80. podupadł, ale od pewnego czasu trwają remonty. Elektryzująca wiadomość z ostatniej chwili: właśnie powróciły kultowe „filiżanki” – karuzela, na której wsiada się w kilka osób do obracających się naczyń pomalowanych w gustowne wzorki. I jak tu się nie uśmiechać!

www.wesole-miasteczko.pl

 

 

Zobacz również

Skomentuj