Rozstania i powroty Stylizacja Basia Dereń-Marzec, zdjęcie Marcin Klaban/Studio MMP
Ze smakiem

Rozstania i powroty

22grudnia2015

Na polskim wigilijnym stole karp potęgą jest i basta! Bigos ma status szarej eminencji. Kiedyś ich związek był znacznie silniejszy, ale po rozbiorach każde wybiło się na niepodległość. Karp rozpoczął karierę solową, bigos nierozerwalnie złączył się z kapustą.

Adam Mickiewicz, komponując pochwalne strofy: „W słowach wydać trudno / Bigosu smak przedziwny, kolor i woń cudną”, myślał o znanej dziś powszechnie potrawie
z kiszonej kapusty. Gdyby pisał „Pana Tadeusza” 200 lat wcześniej, przed oczami miałby szatkowaną rybę lub mięso z kapłona, zaprawione obficie octem i cytryną – z tych składników w szlacheckiej Polsce najchętniej przyrządzano kwaskowate danie. Słowo „bigosować” znaczyło przez stulecia tyle, co siekać.


Aż nadeszło oświecenie. W XVIII wieku liściaste warzywo – najpierw z oszczędności, później z przekonania – na dobre zajęło miejsce mięsa. Dawny obyczaj wymazany został ze zbiorowej pamięci, a fraza „bigos z kapustą” mieści się obecnie w granicach błędu językowego.

 

Staropolski bigos z karpia

 

Składniki:

1 karp
1 łyżka masła
1 cebula
100 ml wina
40 ml octu z kwiatów czarnego bzu
pół cytryny
40 g jarmużu
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka imbiru
3 łyżki rodzynek
sól, pieprz

Polecane wideo

 

Przygotowanie:

Karpia należy wyfiletować, pociąć w dwucentymetrową kostkę, zalać octem
i odstawić na 15 minut w chłodne miejsce. Rodzynki zalać wrzątkiem. Cebulę piec
przez około 8 minut w piekarniku rozgrzanym do 220°C. Roztopić na patelni masło
i wrzucić rybę. Smażyć przez około 2 minuty, delikatnie mieszając. Wlać wino i sok
z cytryny. Dodać sól, pieprz i resztę przypraw oraz rodzynki. Na koniec wrzucić porwany jarmuż i wszystko razem dusić przez około 2 minuty. Na końcu dodać pokrojoną
w piórka upieczoną wcześniej cebulę.

 

Przepis Aleksandra Barona, szefa kuchni restauracji Solec 44 w Warszawie.

Zobacz również

Skomentuj