Duński łącznik stylizacja Basia Dereń-Marzec zdjęcie Marcin Klaban/Studio MMP
Przepis na frikadeller

Duński łącznik

28sierpnia2015

Soczyste pulpeciki o dźwięcznej nazwie frikadeller od stuleci nie znikają ze szczytu listy przebojów kulinarnych. Są też niezrównane w podtrzymywaniu poczucia wspólnoty. Przy ich wsparciu dobrze się dzieje w państwie duńskim.

Z wyglądu są prawdziwymi światowcami, łudząco podobnymi do włoskich polpettes, pływających w indonezyjskich zupach bakso czy ościennych szwedzkich köttbullar.
Sedno duńskich frikadeller to dobrze zmielona wieprzowina oraz niezłomna tradycja. Zgodnie z nią można je jeść na zimno i na szybko, bo dobrze dogadują się z inną miejscową znakomitością, czyli kanapkami smørrebrød.

 

Ale najważniejszą funkcję – prospołeczną, zaczynają pełnić dopiero, gdy nadchodzi wieczór. Wtedy Duńczycy zwalniają obroty i przestawiają się na tryb pielęgnacji więzi rodzinnych lub przyjacielskich. Niespiesznie gotują też wielodaniową gorącą kolację.
W ten scenariusz świetnie wpisuje się wspólne wyrabianie klopsikowej masy w kształt piłeczek pingpongowych. Tak pracuje się nad tym, co w Danii nazywa się hygge,
a w wolnym tłumaczeniu oznacza „dobre życie”.

 

Polecane wideo

Frikadeller z dorsza
4 filety z dorsza
1 jajko
1 cebula
2 łyżki bułki tartej
koperek
sól, pieprz
tłuszcz do smażenia

 

Rybę posiekać na drobno nożem lub zmiksować. Cebulę pokroić w drobną kostkę
i zeszklić na patelni. Dorsza, bułkę oraz jajko połączyć w misce w jednolitą masę, dodając posiekany koperek, sól i pieprz. Uformować nieduże okrągłe kotleciki i obtoczyć je w tartej bułce. Smażyć na patelni z obu stron do złotego przyrumienienia. Podawać
z dowolnymi jarzynami.

Zobacz również

Skomentuj